NAUCZYCIELKA JOGI · ODDECHU · UWAŻNOŚCI

CZEŚĆ, JESTEM ALEKSANDRA

Tworzę Czułą Jogę, bo wierzę, że praktyka nie ma nas zmieniać w kogoś innego. Ma pomagać nam wracać do siebie.

Kiedyś joga zwyczajnie mnie nudziła.

Zanim pokochałam jogę, dużo bliższy był mi zupełnie inny rodzaj ruchu. Ćwiczyłam siłowo na siłowni, chodziłam na fitness i lubiłam aktywność, w której dużo się działo.

Joga?

Próbowałam, ale wydawała mi się po prostu nudna.

Za wolna. Za spokojna. Nie rozumiałam, co ludzie w niej widzą i dlaczego ktoś miałby wybrać godzinę na macie zamiast treningu, po którym naprawdę czuć, że się ćwiczyło.

Wszystko zmieniło się w czasie pandemii.

PIERWSZY PRAWDZIWY POWRÓT NA MATĘ

Nie weszłam na nią z ciekawości. Weszłam z potrzeby.

Okres pandemii był dla mnie trudnym czasem również psychicznie. Do tego zaczęły dokuczać mi plecy. Szukałam czegoś, co mogłoby przynieść ulgę ciału, więc wróciłam do jogi.

Tym razem jednak nie próbowałam traktować jej jak kolejnego treningu.

Zaczęłam ćwiczyć dlatego, że tego potrzebowałam.

I właśnie wtedy po raz pierwszy zauważyłam coś, czego wcześniej kompletnie nie dostrzegałam.

Joga pomagała nie tylko moim plecom.

Pomagała mi się zatrzymać. Spokojniej oddychać. Na chwilę oderwać się od natłoku myśli. Kiedy wszystko dookoła było pełne niepewności, mata zaczęła stawać się miejscem, w którym przez moment mogłam skupić się tylko na ruchu, oddechu i tym, co dzieje się tu i teraz.

To, co wcześniej uważałam za nudę, zaczęłam odbierać jako spokój.

I wtedy naprawdę się w jodze zakochałam.

OD WŁASNEJ PRAKTYKI DO UCZENIA INNYCH

Skoro pomogła mnie, chciałam przekazać ją dalej

Z czasem pojawiła się potrzeba, żeby dowiedzieć się więcej. Nie tylko wykonywać kolejne pozycje, ale rozumieć, dlaczego je wykonuję, jak działa ciało, jak prowadzić praktykę bezpiecznie i w jaki sposób można wykorzystać ruch oraz oddech do pracy z różnymi potrzebami.

W czerwcu 2023 roku ukończyłam 200-godzinne szkolenie nauczycielskie RYT 200 i zaczęłam rozwijać się już nie tylko jako osoba praktykująca, ale również jako nauczycielka.

To jednak nie był dla mnie koniec nauki.

Zaczęłam sięgać po kolejne szkolenia dotyczące między innymi pracy z powięzią, jogi w okresie menopauzy, pracy z dnem miednicy, wykorzystania jogi w kontekście traumy, obniżonego nastroju i lęku oraz prowadzenia medytacji online.

Im więcej się uczyłam, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że joga nie powinna wyglądać tak samo dla wszystkich.

Każde ciało przychodzi na matę z inną historią.

OSÓB, Z KTÓRYMI SPOTKAŁAM SIĘ NA MACIE
0 +
POPROWADZONYCH PRAKTYK I SPOTKAŃ
0 +
MOJEJ DROGI Z JOGĄ
0 lat

OD MAŁEJ SALI DO POLANDROCK

Joga może wydarzyć się wszędzie

Moje pierwsze doświadczenia w prowadzeniu zajęć były bardzo zwyczajne.

Pracowałam na siłowni i prowadziłam tam zajęcia. Później pojawiła się sala gimnastyczna oraz gminny ośrodek kultury w małej miejscowości. Kameralne grupy, regularne spotkania i osoby, które z tygodnia na tydzień coraz swobodniej czuły się na macie.

Z czasem joga zaczęła wychodzić poza jedną salę.

Prowadziłam zajęcia online i praktyki indywidualne 1:1. Zaczęłam nagrywać własne praktyki, medytacje i materiały, które można wykonać wtedy, kiedy ma się na nie przestrzeń. Część z nich trafiła na YouTube i Spotify.

A potem przyszły także doświadczenia, których na początku tej drogi zupełnie bym sobie nie wyobraziła.

Jednym z nich był PolandRock.

Podczas trzech poranków prowadziłam praktyki jogi i zajęcia MDance w Strefie Pomorza Zachodniego. W ciągu jednego festiwalu wzięło w nich udział łącznie ponad 1120 osób.

Od niewielkiej sali w małej miejscowości do ponad tysiąca osób praktykujących podczas jednego wydarzenia.

I chyba właśnie ta różnorodność najbardziej przypomina mi, dlaczego lubię to robić.

Bo joga nie potrzebuje idealnego studia, konkretnego stroju ani określonego doświadczenia.

Potrzebuje przede wszystkim człowieka, który chce na chwilę pojawić się dla siebie.

CZUŁA JOGA

Praktyka, która nie wymaga od Ciebie więcej

Czuła Joga powstała również z mojego własnego doświadczenia.

Przez lata bardzo dobrze znałam ruch nastawiony na wynik — trening, powtórzenia, progres i poczucie, że zawsze można zrobić trochę więcej.

Nie uważam, że jest w tym coś złego. Nadal lubię aktywność i wiem, ile satysfakcji może dawać silne ciało.

Joga pokazała mi jednak drugą stronę ruchu.

Taką, w której nie zawsze trzeba poprawiać wynik.

Czasami można po prostu sprawdzić, jak dzisiaj się czuję.

Jednego dnia ciało może potrzebować mocniejszej praktyki. Innego spokojnego rozciągania. Czasem kilku świadomych oddechów. A czasami odpoczynku.

Czułość nie oznacza dla mnie rezygnowania z wysiłku.

Oznacza umiejętność zauważenia, kiedy wysiłek nam służy, a kiedy kolejny raz próbujemy wymagać od siebie więcej tylko dlatego, że jesteśmy do tego przyzwyczajeni.

JAK PROWADZĘ

Jest miejsce na ruch. I jest miejsce na odpuszczenie.

Nie chcę, żeby podczas moich zajęć wszyscy wyglądali tak samo.

Pokazuję różne możliwości wykonania pozycji i zachęcam do sprawdzania, która z nich odpowiada Twojemu ciału właśnie dzisiaj.

Nie interesuje mnie idealnie wyglądająca asana, jeśli trzeba dojść do niej kosztem oddechu, napięcia albo przekraczania własnych granic.

Znacznie ważniejsze jest dla mnie to, czy możesz swobodnie oddychać, czy czujesz stabilność i czy potrafisz zauważyć to, co dzieje się w Twoim ciele.

Na zajęciach pojawia się ruch, praca z oddechem, uważność, chwile większego wysiłku i momenty wyciszenia.

Nie zawsze praktykujemy tak samo.

Bo my również nie każdego dnia jesteśmy tacy sami.

DLACZEGO „CZUŁA”?

Na co dzień bardzo łatwo nauczyć się działania mimo zmęczenia.

Jeszcze jedno zadanie. Jeszcze jeden trening. Jeszcze jedna rzecz, którą trzeba zrobić, zanim pozwolimy sobie odpocząć.

Sama przez długi czas znacznie lepiej rozumiałam ruch, w którym trzeba zrobić więcej, niż taki, w którym można się zatrzymać.

Joga zaczęła to zmieniać.

Dlatego Czuła Joga nie jest dla mnie kolejnym zadaniem do odhaczenia.

Jest przestrzenią, w której możemy czasem zapytać:

Jak się dzisiaj czuję?

Czego potrzebuje moje ciało?

Czy naprawdę muszę zrobić więcej?

A może dzisiaj mam energię i właśnie chcę zrobić więcej?

Nie ma jednej prawidłowej odpowiedzi.

PRAKTYKA NIE KOŃCZY SIĘ NA SALI

Chcę, żeby można było spotkać się ze sobą również we własnym domu

Dlatego oprócz zajęć stacjonarnych prowadzę również praktyki online i spotkania indywidualne 1:1.

Nagrywam jogę i medytacje, do których można wrócić wtedy, kiedy ma się na nie przestrzeń — bez konieczności dojazdu, dopasowywania się do konkretnej godziny i bez presji, że praktyka musi trwać określoną ilość czasu.

Część bezpłatnych materiałów znajdziesz na moim kanale YouTube, a medytacji możesz również słuchać na Spotify.

Chcę, żeby Czuła Joga mogła być blisko także wtedy, kiedy pomiędzy codziennymi obowiązkami masz dla siebie tylko kilkanaście minut.

Bo kilkanaście minut nadal się liczy.

CZUŁA JOGA TO...

DLA KOGO JEST CZUŁA JOGA?

Nie musisz najpierw nauczyć się jogi, żeby przyjść na jogę

Nie musisz być rozciągnięta.

Nie musisz mieć dobrej kondycji.

Nie musisz znać nazw pozycji.

Nie musisz umieć medytować ani siedzieć przez pół godziny bez jednej myśli w głowie.

Możesz lubić mocny ruch.

Możesz potrzebować czegoś spokojniejszego.

Możesz przyjść po raz pierwszy.

Możesz wrócić po kilku latach.

Możesz nawet — tak jak kiedyś ja — myśleć, że joga jest nudna.

Przyjdź i sprawdź ją po swojemu.

SPOTKAJMY SIĘ NA MACIE

Zacznij traktować siebie z czułością

Nie musisz najpierw nauczyć się jogi, żeby przyjść na jogę

Moja własna droga z jogą nie zaczęła się od miłości od pierwszego wejrzenia.

Zaczęła się od bólu pleców, trudnego momentu i potrzeby znalezienia czegoś, co choć na chwilę pozwoli mi się zatrzymać.

Dziś wiem, jak wiele może zacząć się od takiego prostego momentu.

Od rozłożenia maty.

Od jednego ruchu.

Od spokojniejszego oddechu.

Od dania sobie chwili.

Jeżeli chcesz sprawdzić, co joga może dać Tobie – zapraszam.

Nie musisz być gotowa lub gotowy.

Możesz po prostu zacząć.